• Wpisów: 31
  • Średnio co: 63 dni
  • Ostatni wpis: 5 lat temu, 11:06
  • Licznik odwiedzin: 1 886 / 2018 dni
 
hooran69
 
One Thing: ROŹDZIAŁ XI
*tydzień później*
Dzisiejszego dnia obudziłyśmy się o 9. Również dziś są urodziny Niall’a, a moim zadaniem jest zrobić tort i przyszykować całą imprezę, a chłopcy mają kupić prezent.
Ja i mała poszłyśmy w piżamach na śniadanie, na które zrobiłam jajecznice i wycisnęłam świeży sok z pomarańczy. Po skończonym posiłku zmyłam naczynia i poszłyśmy się ubrać. Udając się już ubrane do salonu na tv stwierdziliśmy, że pojedziemy teraz kupić coś do dekoracji i składniki potrzebne do wykonania tortu. Gdy zakładałam buty zadzwonił mój telefon, spojrzałam na wyświetlacz ‘Louis’
Ja: Halo .?
Louis: Hej Lol, ogólnie to możemy już do ciebie podrzucić już żarcie.?
Ja: Wiesz co bo ja i młoda jedziemy na zakupy, ale u nas jest zawsze otwarty garaż więc wejdziecie do domu.
Louis: Na pewno nie będziemy robić kłopotu.?
Ja: Na pewno, śmiało możecie wlatywać kiedy chcecie, a jak jubilat.?
Louis: A jubilat pewnie w Nado’s siedzi, ale to dobrze, że nie ma go bo nie dość, że wyjadł by całe jedzenie to jeszcze by wypytywał po co na co, a takie pytania, dobra to do zobaczenia, my pakujemy wszystko i jedziemy do ciebie.
Ja: No do zobaczenia, pa- rozłączyłam się
Zabrałam torebkę i kluczuki, wyszłyśmy zamknęłam dom i poszłyśmy do samochodu, odpaliłam go i odjechałyśmy.
Po drodze utknęłyśmy w nie długim korku, a już po nie długim  czasie dojechałyśmy do Tesco
Ja: Aga, zanim pójdziemy to chciałam cię uprzedzić,  że niczego ci nie kupie, czy to jest jasne.?
Aga: Tak.
Ja: Cieszę się, dobra idziemy wyszłyśmy ze samochodu i poszłyśmy do marketu. Po 45 min wyszłyśmy z pełnym koszykiem zakupów, spakowałam wszystko do bagażnika i odjechałyśmy. Po 15 min byłyśmy już w domu. Chłopcy wypakowali nam zakupy i wszystko pochowali i pojechali do swojego domu, a ja włączyłam małej bajki i zabrałam się za robienie tortu. Po 2 godzinach ciasto było już gotowe, wyniosłam je do piwnicy, żeby tam mogło spokojnie wystygnąć.
Gdy przyszłam  z powrotem do kuchni zawołam Agatkę by pomogła mi dekorować salon na przyjęcie. Po 2,5 godziny cały dom był już gotowy na przyjęcie. Poszłyśmy się z Agą umyć i ubrać, zajęło nam to około 3 godzin. Na zegarze wybiła 20.30 co oznaczało, że pozostało 30 min do przyjazdu chłopaków, wszystko odgrzałam mam na myśli pizze i szaszłyki. Wszystko postawiłam na stole i poszłam do swojego pokoju po prezent i kwiatki, jednak przerwał mi w tym dzwonek do drzwi, poszłam jej otworzyć , a za nimi stali chłopcy. Niallowi kazaliśmy iść do kuchni, a ja szybko poszłam po to co miałam iść wcześniej, gdy wróciłam wręczyłam pudełko chłopakom, a kwiatka dałam małej i poszliśmy do kuchni
All: Wszystkiego najlepszego.!
A po nas poszła Agata
Aga: Happy borsdej(sorry ale nie wiem jak się pisze)- wręczyła mu różyczkę, a następnie dała całusa w policzek i przytuliła.
Poszliśmy do salonu, Niall zdmuchnął świeczki na torcie, a później rozkręciliśmy imprezę, o 24 przyszła do nas Aga, która przez cały czas oglądała bajki
Aga: Lola spać mi się chce.
Ja: To leć i się przebierz, a później mnie zawołaj to zniesiemy wózek i cię uśpię ok.?
Aga: Ok- poleciała na górę, jednak po chwili wróciła całkiem naga, wszyscy się z niej śmiali
Ja: Dziecko kochane, co ty.?
Aga: No bo nie chciało mi się ubierać.
Ja: Chodź to cię ubiorę, a Harry mam do ciebie prośbę, możesz mi znieść wózek, stoi i korytarzu na górze.?
Harry: Jasne nie ma sprawy- szybko poszedł i wrócił  z wózkiem, włożył do niego małą i sam zaproponował, że ją uśpi. Wyjechał z nią na korytarz i po nie całych 10 min wrócił. Osobiście byłam w podziwie, że udało  mu się to tak szybko zrobić. Po tym jeszcze do 3 nad ranem się bawiliśmy, potem pomogli mi posprzątać,  Harry zaniósł jeszcze mała do łóżka i pojechali do swojego domu. Ja pozamykałam wszystkie drzwi i okna na dole i poszłam spać.
~
Przepraszam, że tak długo nie dodawałam ale po pierwsze nie miałam internetu a po drugie brak weny. Ale już jest mam nadzieje że się spodoba

Nie możesz dodać komentarza.

  Wyświetlanie: od najstarszego | od najnowszego