• Wpisów: 31
  • Średnio co: 64 dni
  • Ostatni wpis: 5 lat temu, 11:06
  • Licznik odwiedzin: 1 935 / 2051 dni
 
hooran69
 
One Thing: ROŹDZIAŁ VIII
Pobyt w domu minął mi bardzo szybko. Ja i Aga jesteśmy już na lotnisku w Londynie i idziemy w kierunku Nialla i Harrego, gdy do nich podeszliśmy mała schowała się za mną
Ja: Ej młoda co jest, wstydzisz się.?- ona kiwnęła niepewnie twierdząco głową- no co ty nie bój się ich patrz oni, ani nie gryzą, ani nie połykają w całości*dźgłam Harrego palcem w ranię*przywitaj się z nimi.
Mała nie pewnie wyłoniła się zza mnie i podała chłopakom rękę na przywitanie, a także przytuliła się do nich. Oni zabrali nasze bagaże i udaliśmy się do samochodu, podczas gdy montowałam fotelik Aga podeszła do mnie i szepnęła mi na ucho: Lola zapytasz Harrego czy usiądzie ze mną z tyłu, proszę.
Ja: Dobrze, zapytam.
Harry Aga pyta czy usiądziesz obok niej w samochodzie.?
Harry: Tak.
Ja: Usiądzie z tobą-czułam się dziwnie mówiąc w dwóch językach na raz.
Posadziłam Agatę w foteliku zapięłam ją i usiadłam z przodu na miejscu pasażera.
Niall: To możemy już jechać.
Ja: Tak.
Droga szła nam bardzo powolnie przez korki, które blokowały miasto, ale w końcu dojechaliśmy do domu. Chłopaki pomogli nam z bagażami, a po chwili dojechała pozostała 3 i Perry, wszyscy od razu polubili moją siostrę, ona na początku się ich wstydziła, ale z czasem przełamała się. Zaprosiłam wszystkich do salonu
Ja: Co kto chce do picia.?
All: Soku.
Agata: Soku- krzyknęła po Polsku, ja zaczęłam się śmiać, oczywiście nikt nie wiedział czemu się z nich śmieje, ale to nic. Poszłam do kuchni po szklanki i po picie, wróciłam do salonu , rozdałam szklanki, a następnie zajęłam miejsce przy stole zaraz przyszła do mnie młoda i usiadła mi na kolanach. Rozmawialiśmy do momentu kiedy usłyszałam delikatne pochrapywanie dziecka
Ja: Perry, ona śpi- kiwnęła twierdząco głową- dobra poczekajcie zaniosę ją do pokoju może spróbuje ją trochę obchlasnąć i zaraz wracam.
Harry: TO ja ci pomogę, daj mi ją zaniosę ją na górę- wziął ode mnie dziewczynkę.
Poszliśmy do sypialni, w której miała ona spać. Doszłam do wniosku z Harrym, że rano ją umyję, delikatnie przebrałam ją w piżamkę i poszliśmy do reszty. Rozmawialiśmy jeszcze przez pewien czas do puki małą nie zaczęła płakać. Udałam się do jej pokoju
Ja: Hej maluchu co jest.?
Agata: Lola, ja mogę z tobą spać, boje się.
Ja: No jasne, tylko wiesz co weźmiemy wózek i pójdziemy do reszty, dobrze.?
Agata: Dobrze, a gdzie mój kocyk i miś.?
Ja: W wózku jest wszystko, leć już na dół, a ja zniosę wózek, dobrze- kiwnęła głową i pobiegła na dół.
Ja wyjechałam wózkiem z pokoju i próbowała go znieść po schodach, ale gdy tylko zauważył to Harry podbiegł do mnie i zrobił to za mnie. Udaliśmy się do salonu, położyłam Agę do wózka o ustawiłam go obok siebie.
Perry: To może my pójdziemy, przecież ona nie będzie mogła spać./
Ja: Nie siedźcie, ona jest przyzwyczajona, od zawsze rodzice zostawiali mnie samą w domu i z bratem, a ja wtedy zapraszałam znajomych, bo tylko wtedy mogłam się z nimi spotykać i zawsze tak robiłam i szybko się przyzwyczaili tak spać.
Liam: Na pewno.?
Ja: Tak na pewno.
Rozmawialiśmy o różnych pierdołach do 2 w nocy, przed wyjściem Harry zaniósł mała do łóżka ja w tym czasie pożegnałam się z resztą, a potem z Harrym gdy dołączył do nas. Po ich wyjściu poszłam wziąć prysznic, po tym ułożyłam się wygodnie koło mojej siostry i poszłam spać.
~
Wypociny agin, wgl nie mam weny, może ktoś mi podpowie jakieś swoje dobre patenty n wenę.?

Nie możesz dodać komentarza.

  Wyświetlanie: od najstarszego | od najnowszego