• Wpisów: 31
  • Średnio co: 54 dni
  • Ostatni wpis: 4 lata temu, 11:06
  • Licznik odwiedzin: 1 672 / 1753 dni
 
hooran69
 
One Thing: ROŹDZIAŁ VII
Następnego dnia obudziłam się o 13. Wstałam poszłam do łazienki , ubrałam się i zeszłam na dół do kuchni na śniadanie. Po posiłku usiadłam z kawą na kanapie, oglądałam tv do godziny 17, a później poszłam się spakować, dużo tego na 3 nie brałam, a dużo ciuchów miałam też w domu. Następnie poszłam do kuchni zrobić sobie kolację, zmyłam naczynia i poszłam wziąć długą kąpiel po 22 wyszłam z wanny ubrałam się, poszłam znieść torbę na dół, odłączyłam wszystkie urządzenia od elektryczności, pozamykałam wszystkie okna, tylnie wyjście i garaż. Po tym zrobiłam sobie kawę i włączyłam tv na kanał muzyczny i akurat leciała piosenka 1d ky, obejrzałam klip, a później wiele innych. O 23.30 przyjechali po mnie Harry i Niall, odwieźli mnie na lotnisko, pożegnałam się z nimi i udałam na odprawę. 45 min po północy siedziałam już w samolocie, o równej 1 wystartowaliśmy. Cały lot przespałam, a o 4.30 wylądowaliśmy. Udałam się po swoje walizki i poszłam poszukać taty. Mężczyzna czekał na mnie przy wyjściu, podbiegła, do niego rzuciłam mu się na szyje
Tata: Tak bardzo tęskniłem za tobą.
Ja: Tato ja za tobą też, nawet nie wiesz jak się ciszę, że tu przyjechałam, jak mi bez was tam pusto było.
Tata: Chodźmy do samochodu, miejmy nadzieję, że dojedziemy zanim się Aga obudzi, bo nie da matce spokoju.-udaliśmy się do pojazdu. Całą drogę opowiadałam tacie jak było w Londynie i w trasie. Dojechaliśmy do domu około godziny 8, pobiegłam do salonu, a tam załamana mama, a nad nią krzycząca Agata.
Ja: Heeeejjj.!
Aga: Lola, nareszcie jesteś.-rzuciła mi się na szyję
Mama: Nawet nie wiecie jak się cieszę, że już jesteście, ten smród truje mi głowę od godziny, że Loli jeszcze nie ma.
Ja: Już jesteśmy, już ci da spokój-podeszłam do niej i ją przytuliłam, a ona to odwzajemniła-a Kuba jeszcze śpi.?
Mama: Tak jeszcze śpi. Chodźcie do kuchni na kawę i śniadanie.
Poszliśmy do kuchni zjedliśmy, napiliśmy się i długo rozmawialiśmy, w miedzy czasie obudził się mój brat. Po objedzie poszliśmy całą 5 na spacer, a na nim postanowiliśmy, że odwiedzimy dziadków, jak postanowiliśmy tak zrobiliśmy. Wróciliśmy po północy, dzieciaki pousypiały w samochodzie. Zaraz po wejściu do domu poszłam do siebie rozebrałam się w drzwiach i kompletnie wykończona w samej bieliźnie poszłam spać.
~
Tym razem to naprawdę beznadziejne mi te roździały wyszły, takie wypociny za które bardzo was przepraszam, a i też przepraszam was za to, że tak długo nie dodawałam, a nowy postaram się do czwartku dodać...

Nie możesz dodać komentarza.

  Wyświetlanie: od najstarszego | od najnowszego